O Nas

Od kiedy pamiętam kochałam świece zapachowe. Miałam je zawsze i wszędzie.

Chyba troszkę podświadomie przestałam kupować świece w czasie ciąży, bo przecież jeszcze wtedy nie miałam pojęcia jak bardzo parafinowe są szkodliwe. 

Po urodzeniu córki przestałam kupować świece parafinowe ze względu na jej autyzm i bardzo mocną nietolerancję wszystkiego, co zbyt mocno pachniało. 

Pomysł robienia sojowych zapachowych świec zrodził się rok temu. Miały być naturalne, pachnące, bez emisji toksyn i tylko nasze :-). 

Na szczęście kila mądrych osób namówiło mnie na pokazanie naszego produktu reszcie świata. 

Moje nastoletnie autystyczne dziecko jest największą fanką naszych świec. Nie drażnią, nie śmierdzą chemią, nie boli jej po nich głowa, nie ma nudności.